Skrajność
Otwieram oczy, widzę tylko ciemność
green_blade(at)interia.pl
Strona WWW
Adres
Zarejestrowany
Ostatnio zalogowany
18.05.2012
Teraz
online
Profil oglądano
Ulubiony kolor
Ulubiony serial
Dr.house, Wszyscy Nienawidzą Chrisa, Chorzy Doktorzy, Jak Poznałem Waszą Matkę?
Słucham
System Of A Down, Muse, Apocalyptica, Iron Maiden, Evanescence, Skillet, Nickelback, Eastwest Rockers, Disturbed, 3 Doors Down, Story Of The Year
Ulubiony napój
Ulubiony pisarz
Ulubiona książka
Saga O Wiedźminie, Kłamca, Strażnicy Przystani, Tam Gdzie Spadają Anioły Itp.
Nie lubię
Zainteresowania
Muzyka, Filozofia, Manga, Anime, Literatura, Historia, Zoologia, Plastyka, Psychologia., Medycyna
Narzędzia
Motto
"Czas niczego nie zmienia, potrzebne są czyny."
O mnie
Komentarze
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze
nii rozumiem
Mam przyjaciółkę, ona jest w dość podobnej sytuacji, chociaż nie musi się przenosić aż do Holandii, tylko wyjeżdża do Bydgoszczy. Współczuję bardzo, tego wszystkiego i życzę, żebyście się szybko z tego wszystkiego pozbierały. Aha i nie, nie narzucasz się.
nii rozumiem
O tak! Jak wprowadzą do uniwersytetów kretynologie, to zaraz twbijamy i robimy furorę ;d Narazie jednak nie ma, co liczyć. A filologią polską też swego czasu sie interesowałam, alem i przeszło (trudno potem znaleźć robotę jak cholera, tak przynajmniej słysząłam). No i nie podchodź tak krytycznie do swojej twórczości. Mi tam się podoba. Pisze to osoba, która swoje "dzieła" czyta po 312 razy, szukajac błędów, a ostatecznei i tak stwierdza, że nie wie jak można napisać coś tak nudnego.
nii rozumiem
Hehe! No to właśnie z mistrzem rozmawiasz. Chyba mało kto zna tyle idiotów, co ja i ma z nimi takie praktyki ;d Aj no! To ty masz więcej czasu ode mnie. Jeju! Ale te wakacje ostatnio się takie trochę straszne zrobiły. A ogólnie jakie studia wybrałaś? Wgl widzę, że onwe opowiadanie masz na blogu, muszę się za czytanie zabrać, jak bd miała czas.
nii rozumiem
No tak ,w takim wypadku jedynym wyjściem jest nauczyć się z nimi jakoś koegzystować, co po tylu latach pratyki nie jest znowu aż takie trudne ;d
W ogóle w wakacje, to mi się nie chce kompletnie o niczym myśleć i nic robić. Tak zresztą jak zawsze w lato. No więc domyślam się, że rozmyślanie o wyborze studiów i etc. Mi już został tylko miesiąc, ale całe szczęśnie nie muszę niczego decydować itd.
nii rozumiem
Może to dziwne, ale znam takich sporo, serioo... I mi się ostatnio właśnie stale śni szkola, nawet dzisiaj. I to jeszcze okropne głupoty. Ale podobno, to co się sni jest odwrotnością, więc nie jest źle
No i zaczynam się obawiać, że też mam szczęście spotykać wyjatkowych kretynów.
nii rozumiem
E.. tam też czasem rzucam niemiłymi epitetami w stronę nauczycieli, których nie lubię, najczęściej do mojej "kochanej" pani od angielskiego... Całe szczęście byłej
Chociaż zdarzył mi się raz koszmar, w którym okazało isę, że została moją wychowawczynią.
A zakaz tym podobnych tematów muszę wpisać do listy ustaw, które ustanowię jeżeli pewnego dnia odwali mi do końca i postanowię zostać politykiem (co się raczej nie zdarzy, ale muszę być zabezpieczona na wszelki wypadek). A większość tych "pozornie inteligentnych" to z pewnością nie poradziłaby sobie z większością matury, no ale że oni mają to już za sobą to tylko narzekają, jak to źle jest ... ; / Nie wiem po licho matura, ale słyszałam kiedyś o babce, która założyła sektę pod hasłem : Zapłaćcie, a przeżyjecie!
Co do ludzi i młotów niestety chyba 70% mojego otoczenia to młoty. Albo jest tak jak powiedział ktoś mądry: Idiotów jest bardzo mało na świecie, ale są tak sprytnie porozstawiani, że spotyka się ich na każdym kroku.
nii rozumiem
No to jesteś chyba wyjątkiem, bo jak dotąd wszyscy, których pytam twierdzą, że matma była niesamowiccie trudna (oprucz naszej matematyczki). No, ale w takim wypadku tylko pogratuloać wypada. A na widok tego tematu na angielski to miałam identyczną reakję jak ty: WTF?! Sprawdzalam w słowniku na pewno nie było tam slowa "charczy". A wydawało mi isę, że opisywanie zdjęcia śmietniska (moja kuzynka miała coś w tym typie jakie 7 lat temu) jest dosyć dziwaczne. A na taki szybki koniec świata raczej się nie zapowiada, chociaż jak wierzyć Nostradomusowi przychodzi 2012 i wsyzscy jesteśmy trupy.
nii rozumiem
No to już trzecia osoba, która w tym roku po raz pierwszy się opaliła. Nie wiem, co się dzieje. Słońce jakoś inaczej zaczęło świecić, czy jak?
I gratuluje zdania. Śłyszałam, że była masakra zwłaszcza z matmy. (Matma to zło!)
nii rozumiem
Hehe! Znam to. Moja babcia mieszka w podobnej wiosce, gdzie nie spojrzysz, pole i pole. Swego czasu jeździłam tam, co roku na wakacje. Zajęcia tam były w sumie dwa. Zabijanie klepką much i jeżdżenie na takim dziesięciolenim komarku po sąsiednich wsiach do czasu aż cała rodzina nie pomyśli, że już nie żyjesz i nie zacznie ci wyprawiać pogrzebu. A nad morzem było całkiem przyjemnie. Nawet isę opaliłam. Pierwszy raz w zyciu zresztą xd A tak nawiasem mówiąc, to jak matura, bo jak się nie mylę to w tym roku pisałaś.
nii rozumiem
Nie bd mnie jeszcze tydzień, bo do Gdańska jadę xd No , ale potem już wracam normalnie. Mam taki mały kryzys twórczy, ale jako, ze moje "kryzysy twórcze" nie trwają dłużej niż tydzień, to myślę, że jakoś przeżyje ;d W każdym razie głupio miećtak na komputerze miliard nie dokończonych opowiadanek xd Po za tym wszystko w jak najlepszym porządku. Idę do takiego tam liceum w naszym miescie po wakacjach i raczej pozytywnie jestem nastawiona. Aha i teraz trochę nuda, bo wszyscy na wyjazdach, ale jak wrócę to juz chyba będą xd
nii rozumiem
O kurde! Jak mnie dawno tu było, aż dziwne,ze kto jeszcze omnie pamięta! xd
nii rozumiem
Heh!Jakoś mnei nie pocieszyło, nie zdarza mi się cieszyćz nieszczęścia innych, no może... czasami.
nii rozumiem
No właśnie nie ma, tylko ze jest dziewczyna, która bardzo mu się podoba. Tylko, ze on jej nie. No i to niesety ja nie jestem. Na razie zdecydowałam poczekać ażsytuacja isę jakoś ułoży, bo nic innego zrobić się nie da.
nii rozumiem
Sesje są fajne już jedną mam za sobą. ;d trochę co prawda inną, ale zawsze. A z nim styuacja porąbana. Rozmawiamy.. rozmawiamy, tak jakby zadne z nas nie wiedziało, o tym że między nami jest coś więcej i to jedst właśnie dziwne.
nii rozumiem
Rozmawiałam z nim, kilka razy, ale to rudne. I dziwne. Bo on wie na pewno, że on mi się podoba, ale w ogóle tego nei okazuje.
nii rozumiem
Jak ona to czytała? No cóż czytała tylko dialogi! A co do choroby zwanej miłością. to wszystko mam opisane dokładniej na blogu. A najgorsze jest to, że sytuację wyjściową miałam praktcznie idealną, ale sama wszystko potem zepsułam. Teraz jestem na miłosnym dnie. Czuję się, jakby jakiś nieudolny chirurg wyjął mi serce i wlożył nie tak jak powinien (wiem, tekst co najmniej tandetny, ale serio tak się czuję). Sytuacja wydaje się bez wyjścia, a ja czuję, że muszę o to walcyzć, bo go kocham, naprawdę...
nii rozumiem
Oddział bez świetlicy Współczuje... Wgl się w takich warunkach skupić nie da ;/ Ja tam ma termin na za dwa tygodnie i teoretycznie już mam całość, ale jeszcze trzeba się wkuć na pamięć, bo to jakaś prezentacja.
A nauczycielka była w gorszym szoku po usłyszeniu:
Ona:Czy was to śmieszy?
Ja: TAK! (ups! powiedziałam to na głos?)
A nam zawsze dają takie tematy z wypracowań, że tematy, których w internecie za chiny nie znajdziesz (serio). A w Polską edukację nie da się wierzyć. Przykład: sprawdzian z Quo Vadis. Koleżnaka nr 1: czytała książkę dostała 1
Koleżanka nr 2: widziala film dostała 5
Kolega nr 1: przeczytał kawałek streszczenia dostał 3.
Ale mam problem.. Zakochałam się...
nii rozumiem
Ajno nie szkodzi, ja rozumiem, rozumiem. Teraz w ogóle nie będę miała czasu, bo mam dwa tygodnie zawalone jakimiś konkursami. A ja tam nie lubię interpretacji wierszy, bo zawsze trafię na jakieś dziwne... A jak z matmy robię na kolanie, to potem mam prawie całe źle, ale jak się zrobi na początku dobre wrażenie, to potem tak całe szczęście nie pytają. A nazwiska szybko zapominam, zwłaszcza jak jesttyle postaci, co w Bleachu. Tylko uraharę zawsze pamiętam i raz na polaku zamiast Antygona córka Edypa powiedziałam Antygona córka Urahary. A czasem z opowiadań ychodzi coś śmiesznego. Mój najgłupszy twór (jeżeli nie licyzć komiksów tworzonych w wieku przedszkolnym) nazywał się "Kanały" nie wiem, o czym to było, ale wiem, żę jak czytałam to co chwila wybuchałam śmiechem.
zapraszam!
dragonfly
masz racje. normalnie 'przepraszam' nie wystarczy.
ale to bez znaczenia! najważniejsze, że się w końcu odezwałaś!
nawet sobie nie wyobrażasz jak tęskniłam, jak się martwiłam. brakowało mi Ciebie i tylko Ciebie!
nie czytaj wszystkiego! tylko dzisiejszą notkę. to wystarczy.
co się działo ;***
<3